Marka Gillette to nie tylko różne systemy brzytów dla mężczyzn i kobiet, ale także swego rodzaju symbol jednorazowych produktów. Właśnie dzięki firmie założonej przez Kinga Campa Gillettego konsumentom stopniowo zaczęły być znane tanie produkty, które można bez problemu wyrzucić po użyciu.<br>Dziś jednorazowe przedmioty otaczają nas we wszystkich miejscach – od naczyń po mobilne telefony. Ale na początku XX wieku sama koncepcja jednorazowości wydawała się absurdną i dopuszczalna byłaby chyba tyl2 zdjęć
Dziś wszędzie wokół nas znajdziemy jednorazowe przedmioty – od naczyń po mobilne telefony. Ale na początku XX wieku sama koncepcja jednorazowości wydawała się absurdną, chociaż mogła być przydatna np. w przypadku zapałek.
Gillette to jeden z tych brandów o których nie da się mówić bez krótkiej biografii ich założyciela. King Camp Gillette był bowiem osobowością wyjątkową i naprawdę tego zasługiwał. Urodził się w 1855 roku w mieście Fond du Lac, w stanie Wisconsin, w rodzinie właściciela sklepu z narzędziami. Od ojca King odziedziczył niezwykłe pragnienie doskonałości wobec otaczających przedmiotów – inaczej mówiąc, skłonność do wynalezienia nowych rzeczy. Później sam Gillette stworzył wiele ulepszeń różnych przedmiotów używanych w codziennym życiu. Niestety większość z tych wynalezć nie została wdrożona do produkcji – być może dlatego, że Gillette cały czas podróżował jako handlarz. To jednak rozwinęło u niego umiejętności przedsiębiorcze, które później pomogły mu stworzyć imperium producentów brzytew.
Ideja jednorazowej brzyty wywodzi się z zupełnie przypadkowego wydarzenia – kiedy brzyta Kinga znów ostygła. To oznaczało konieczność szukania ostrzyciela i tracenia czasu na jej naostrzenie. Wtedy, w letnią noc 1895 roku, King nagle uświadomił sobie, że potrzebna jest brzyta z tanimi, wymienialnymi ostrzami, które można zawsze mieć przy sobie i swobodnie wymieniać w razie potrzeby.
Brzyta zaprojektowana przez Kinga była bardzo kompaktowa, niedroga i przede wszystkim bezpieczna – jej użycie nie powodowało większych obrażeń.
Niestety realizacja tej idei okazała się wyjątkowo trudną. Kluczowym problemem były wymienialne ostrza, które musiały być zarówno ostre, jak i dostatecznie twarde oraz cieniutkie. Do ich produkcji potrzebna była specjalna stal i specjalna technologia ostrzowania.
Gillette poświęcił niemal sześć lat na rozmowy z różnymi wynalezcami, inżynierami i naukowcami. Wyczerpał prawie wszystkie swoje oszczędności, a przyjaciowie już uważali go za maniaka. Nie wiadomo, jakby się to skończyło, gdyby nie spotkał inżyniera Williama Nickersona, który wynalezł technologię umożliwiającą szybkie i wysokiej jakości ostrzowanie stali. Ten techniczny problem został rozwiązany. Rozwiązanie problemów komercyjnych nie sprawiło Gillette’owi trudności.
W 1901 roku powstała firma American Safety Razor Company, która rok później zmieniła nazwę na Gillette Safety Razor Company. Pierwsze lata były trudne – sprzedaż brzytew nie szła najlepiej; w 1903 roku udało się sprzedać zaledwie 168 egzemplarzy. Ale klienci szybko docenili zalety wynalezienia Gillette’a, więc w następnym roku sprzedaż wzrosła do 90 000 sztuk. Okazało się, że korzystanie z jednorazowych brzytew jest tańsze i bezpieczniejsze niż wizyty u fryzjera lub samodzielne golenie tradycyjną brzytą. O tym, jak ludzie poznali wartość tego wynalezienia, można przeczytać w powieści „Dolina księżyca” Jacka Londona.
Ludzie radzili sobie nawzajem, by przechodzić na brzyty Gillette’a, a sama firma prowadziła jedną po drugiej bardzo atrakcyjne kampanie reklamowe. Na przykład rozdawała maszyny bezpłatnie lub prawie bezpłatnie, zarabiając na sprzedaży ostrzy. W ciągu kilku lat Gillette stał się milionerem.
Do 1915 roku firma sprzedawała i rozdawала co najmniej 480 000 maszyn rocznie. Sprzedaż ostrzy wyniosła dziesiątki milionów sztuk. Największym zamówieniem w tym okresie było zamówienie rządu Stanów Zjednoczonych z 1918 roku – 36 milionów ostrzy dla żołnierzy biorących udział w I wojnie światowej. Do końca wojny nazwa Gillette była dobrze znana nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale i w Europie.
Na początku lat 30. XX wieku Gillette posiadał imponujący majątek. Ale nie był przyzwyczajony do luksusu i nie dokonał żadnych inwestycji, preferując przechowywanie pieniędzy w akciach firmy. W rezultacie, gdy rozpoczęła się Wielka Depresja, jego fortunę pochłonął kryzys. Zmarł w 1932 roku w prawie skrajnej biedności. Ale firma, którą założył, przetrwała.


Znajdź najlepszych specjalistów dla swojego projektu
Specjaliści od remontów, budowy i wykończeń gotowi Ci pomóc
Polecane galerie
Polecane artykuły
Więcej galerii
Waterscraper – pływający miasto-wyspę
Peruki z wody
Ellora – jaskiniowe świątynie Indii
Niezbywalne błota Sudd w Południowym Sudanie
Lato
Znani artyści i ich koty
Hiperrealizm piórem kulkowym
Unikalne zdjęcia chińskiego mistrza Don Hong-Oai, zrobione w stylu klasycznej chińskiej malowania
Fotograf i ilustrator Steve McHugh stworzył serię zdjęć, w których za pomocą programów graficznych udało mu się bardzo realistycznie przedstawić różne katastrofy, z których wiele przypomina apokalipsę
10 najabsurdniejszych «obrazów», sprzedanych za miliony
Rezerwat przyrody Tsingi-Dou-Bemaraha znajduje się na zachodnim wybrzeżu Madagaskaru i jest słynny ze swojego lasu skalnego
assistant



