Wypadki z udziałem carowskiego pociągu4 zdjęć

17 października 1888 roku doszło do katastrofy carskiego pociągu w pobliżu wsi Borki pod Charkowem.
\n
\nKatastrofa imperatorskiego pociągu nastąpiła o godzinie 14:14 na 295. kilometrze linii Kursk – Charków – Azow, na południe od Charkowa. Carska rodzina podróżowała z Krymu do Sankt Petersburga. Wagony carskiego pociągu były w doskonałym stanie technicznym; funkcjonowały już 10 lat bez żadnych awarii.
\n\nJednak w sprzeczności z ówczesnymi regulaminy kolei, które ograniczały liczbę osi w pasażerskich pociągach do 42, imperatorski pociąg składający się z 15 wagonów miał aż 64 osi. Waga pociągu była w granicach dopuszczonych dla transportu towarowego, ale prędkość odpowiadała szybkości ekspresu. Pociąg został prowadzony przez dwa parowe lokomotywy i osiągał prędkość około 68 km/godz. W takich warunkach z pociągu odpadły 10 wagonów. Szlak w miejscu katastrofy przebiegał przez nasyp o wysokości około 5 sajen. Według świadków silny impuls wywalił wszystkich z wagonów. Po pierwszym uderzeniu nastąpił straszliwy huk, potem drugi, jeszcze gwałtowniejszy uderzenie, a po trzecim, łagodnym, pociąg zatrzymał się.
\n
\nTym, którzy przeżyli katastrofę, otworzyła się makabryczna scena zniszczeń. Wszyscy ruszyli w poszukiwania carskiej rodziny i szybko odnaleźli cara oraz jego rodzinę żywych i nietkniętych. Wagon z carowską jadalnią, w którym znajdowali się Aleksander III z żoną Marią Fiodorowną, dziećmi i świtą, był w całości zniszczony: bez koł, z wygniecionymi i zniszczonymi ścianami, leżał na lewej stronie nasypu. Dach częściowo spadł na dolną konstrukcję wagonu. Pierwszy impuls zepchnął wszystkich na podłogę, a po zniszczeniu podłogi pozostała tylko konstrukcja wagonu, więc wszyscy znalazili się pod dachem na nasypie. Podobno Aleksander III, posiadający dużą siłę, trzymał dach wagonu na ramionach, dopóki rodzina i inni poszkodowani nie wydostali się spod ruin.
\n
\nZasypyti ziemią i szczepinkami, z pod wagonu wydostali się car, carowa, cesariewicz Nikołaj Aleksandrowicz – przyszły car Rosji Nikołaj II, wielki książę Giorgi Aleksandrowicz, wielka księżna Ksenija Aleksandrowna, członowie świtu oraz osoby zaproszone na śniadanie. Większość pasażerów tego wagonu odniosła tylko lekkie obrażenia, siniaki i zadrapienia, z wyjątkiem adjutanta Szeremetowa, któremu odłamano palec ręki.

Wypadki z udziałem carowskiego pociągu - 1
Wypadki z udziałem carowskiego pociągu - 2
Wypadki z udziałem carowskiego pociągu - 3
Wypadki z udziałem carowskiego pociągu - 4

Znajdź najlepszych specjalistów dla swojego projektu

Specjaliści od remontów, budowy i wykończeń gotowi Ci pomóc

Polecane galerie

Polecane artykuły