9 filmów o konfrontacji człowieka z niebezpiecznymi obcymi istotami
Tema konfrontacji człowieka z nieznajomym od dawna cieszy się popularnością zarówno w kinematografii, jak i w sztuce w ogóle – od powieści wielkiego Howarda Lovecrafta po takie dzieła jak „Przybycie” Willeńowa. Ale czasami to samo „nieznajome” przybiera zupełnie konkretną formę. Czasami jest miłe albo przynajmniej neutralne (np. „witaj, panie Spielberg”), ale częściej okazuje się straszne i śmiertelnie niebezpieczne.
Po obejraniu filmu „Łowca” Shaya Blacka sporządziliśmy listę z dziewięciu filmów, w których ludzie stają twarzą w twarz z złączliwymi i niebezpiecznymi obcymi formami życia.
Obcy (1979)/Alien
horory/fantastyka
Reżyser: Ridley ScottW rolach:Sigourney Weaver, Tom Skerritt, Veronica Cartwright, Harry Dean Stanton, John Hurt
Obrazek z filmu „Obcy”

Trudno wyobrazić taką listę bez najważniejszego filmu o obcym monstrum. W 1979 roku jeszcze młody reżyser Ridley Scott, dla którego „Obcy” był drugim pełnometrażowym filmem, stworzył dzieło, które na wiele lat określi charakter naukofantastycznych horrorów.
Dziś nadal nie da się zrealizować historii o straszliwych obcokrajowcach, którzy metodycznie zabijają ludzi w ciasnych, klaustrofobicznych przestrzeniach, bez porównania z tym szedewrem Scotta. I nie dziwi się to, gdyż „Obcy” należy do rzadkich przypadków, gdy wszystko w filmie jest doskonale połączone: talentowany i ambitny reżyser, inteligentny scenariusz oraz fenomenalna praca artystów. Bowiem bez projektowania grafiki przez Hansa Gigera „Obcy” nigdy nie byłby tym samym „Obcym”.
Człowiek nie z tej planety (1982)/The Thing
horory/fantastyka
Reżyser: John CarpenterW rolach:Kurt Russell, Wilford Brimley, T.K. Carter, David Clennon, Keith David
Obrazek z filmu „Człowiek nie z tej planety”

Trzy lata po sukcesie „Obcego” John Carpenter, który współpracował przy swoim debiutowym filmie „Ciemna gwiazda” z scenarzystą tego samego filmu, Danem O’Bennonnem, postanowił także zrealizować niezależny horor o konfrontacji człowieka z potężnym kosmicznym monstrum. Można długo dyskutować o tym, który z autorów zaprezentował lepszą wersję tego samego tematu, ale jedno jest pewne: używając tych samych materiałów źródowych, co Scott, Carpenter uniknął powtórek i banalności. Jego „Coś” to naprawdę wyjątkowy film. Nawet gdyformalnie jest to remekaż filmu z 1951 roku o tym samym temacie.
W odróżnieniu od Scotta Carpenter umieszcza akcję nie w jakimś odległym miejscu w kosmosie, ale tu, na Ziemi, co sprawia, że fantastyczna historia nabiera jeszcze większego uroku i emocjonalnego oddziaływu na widzów. Możemy przeżyć myśl, że ktoś gdzieś w gwiazdach nie usłyszy krzyku człowieka, ale to, że nikt nie usłyszy go nawet tu, na naszej planecie, jest naprawdę przerażające.
Starship Troopers (1997)/Gwiazdowe wojska
bojowy film/fantastika
Reżyser:Paul VerhoevenW rolach:
卡斯帕·范·迪恩, Dina Meyer, Denise Richards, Jake Buzzy, Neil Patrick Harris
Obraz z filmu „Starship Troopers”

Paul Verhoeven i klasyczna literatura science fiction – to naprawdę wyjątkowe połączenie. Na początku przyjął do realizacji opowiadanie Philipa K. Dicka o złożonym nazwie „We Can Remember It For You Wholesale” (chociaż Dick zawsze preferował niejednoznaczne, tajemnicze nazwy) i na jego bazie stworzył wspaniały film „Pamiętaj wszystko”. Siedem lat później powstał kolejny hit – bojowy film „Gwiazdowe wojska”.
Ciekawe, że ideologiczne źródło powstania dzieła Heinlaina oraz adaptacja Verhoevena są zupełnie sprzeczne. Tak, na pierwszy rzut oka to nadal historia o odważnych żołnierzach, którzy zabijają gigantyczne robaki – choć w adaptacji Verhoevena częściej to są sami żołnierze, którzy padają ofiarą tych monstrum. Ale jeśli książka Heinlaina jest wypełniona militarystycznymi elementami, to holenderski reżyser przekształcił ten patriotyczny ton w ostru i złą satyrę.
Plan 9 z kosmosu (1959)/Plan 9 from Outer Space
horory/fantastyka
Reżyser:Edward D. Wood Jr.W rolach:Gregory Walcott, Mona McKeonn, Duke Moore, Tom Keane, Karl Anthony
Zdjęcie z filmu „Plan 9 z kosmosu”

Zamiast atakować Ziemię otwarcie, złośli obcy wymyślili podstępny plan. Za pomocą specjalnego promienia zaczęli ożywiać umarłych ludzi i wyciągać ich z grobów, aby sami dokonali zgładzenia ludzkości. Brzmi to jak totalna głupota? No właśnie, tak jest!
„Plan 9 z kosmosu” to pierwszy w historii film, o którym zaczęto mówić „tak źle, że w istocie dobrze”. Ten film często nazywany jest najgorszym w historii kina, co oczywiście nie jest zbyt sprawiedliwe.
„Plan 9”, podobnie jak cała kariera Eda Wooda, pokazuje, do czego może doprowadzić nieograniczony entuzjazm i głęboka, choć specyficzna, miłość autora do kina. Nawet mimo wszystkich technicznych błędów i idiotycznej fabuły, to uznawany klasyk naukowej fantastyki, który inspirował wielu autorów do prób stworzenia czegoś swojego. Ponadto ze względu na swą unikalność „Plan 9” uległ starzeniu znacznie mniej niż wiele innych filmów fantastycznych, które wtedy uznawano za dobre.
Mars atakuje! (1996)/Mars Attacks!
biografia/komedia/fantastyka
Reżyser:Tim BurtonW rolach:Jack Nicholson, Glenn Close, Annette Bening, Pierce Brosnan, Danny DeVito
Zdjęcie z filmu „Mars atakuje!”

Jedną z osób, które zawsze podziwiały trudną kinematograficzną drogę Eda Wooda, był wielki baśniarz Tim Burton. On zawsze lubił różne formy bulwarowej fantastyki oraz inne gatunki, które w tradycyjnym sensie uważa się za „niższe” formy sztuki. Dlatego tuż po tym, jak Burton oddał hołd zmarłemu reżyserowi w filmie „Ed Wood”, stworzył dzieło, które było jak kartka pocztowa skierowana do całej tej głupiej, staromodnej fantastyki, którą tak lubił – film „Marz atakuje!”.
Udało mu się stworzyć głęboko ironiczny i zupełnie szalony film komediowy, w którym Burton, oczywiście jako żart, zgromadził całą elitę Hollywoodu – Pirsa Brosnana, Danny’ego DeVita, Glenna Close, Natalie Portman oraz samego Jacka Nicholsona. Niestety nie wszyscy zrozumiali ten żart: „Marz atakuje!” do dziś należy do najgorzej ocenianych filmów tego reżysera. A szkoda, bo to rzeczywiście była kartka pocztowa skierowana z całego serca.
Inwazja władz ciała (1956)/Invasion of the Body Snatchers
horory/fantastyka
Reżyser:Don SiegelW rolach:Kevin McCarthy, Dana Wynter, Larry Gates, King Donovan, Carolyn Jones
Obrazek z filmu „Inwazja władz ciała”

Pierwszy raz powieść Jacka Finna „Władze ciała” została ekranizowana przez Hollywood w roku wydania książki, czyli w 1955 roku. Później reżyserzy kilka razy powracali do tego tematu – w 1978 roku wyświetlono remak z Donaldem Sutherlandem i Jeffem Goldblumem w rolach głównych, a w 1993 roku powstał kolejny film o „Władzach ciała”. W 2007 roku ukazał się film „Inwazja”, w którym główną rolę gra Nicole Kidman, a także on bazuje na dziełach Finna.
Zrozumiałe, dlaczego reżyserzy tak lubią historie o obcokrajowcach, którzy pojedynczo zamieniają ludzi na bezdusne ich kopie. Strach przed tym, że twój sąsiad lub bliski człowiek nagle okaza się kimś innym, niż myślisz, jest zupełnie naturalny i zrozumiały każdemu na poziomie podświadomości (pomyśl znowu o „Czymś”). Wszystkie wersje tego filmu, oprócz chyba tej z 1993 roku, doskonale trafiają w ten strach. Ale jeśli musisz wybrać między nimi, zdecydowanie zalecamy najpierw obejrzeć oryginał. Nikt nie zrozumiał lepiej tematyki filmu niż Don Siegel.
Under the Skin (2013)
drama/triller/fantastyka
Reżyser: Jonathan GlazerW rolach: Scarlett Johansson, Jeremy McWilliams, Lynsey Taylor Mackay, Dagi McConnell, Kevin McAlinden
Zrzutek z filmu „Under the Skin”

Obcokrajowiec, który w Glasgow wdziewa skórę Scarlett Johansson, by polować na ludzi, może i nie przeraża bezpośrednio, ale wzbudza prawdziwy strach. Ten melancholijny film grozy, który miał premierę na Festiwalu Filmowym w Wenecji, wprowadza widza w stan cichego przerażenia i na zawsze odwadnia od wsiadania do samochodu z nieznajomymi. Atmosferę pogłębia także soundtrack stworzony przez Mike’a Levaya – który i bez filmu sprawiłby, że masz więcej siwych włosów na głowie.
Jonathan Glazer to niezwykły reżyser. Większą sławę zdobył dzięki teledyskom dla kultowych zespołów niż filmom, ale czasem wydarza się cud – i Glazer stworzy kolejny niezwykły film. Można go lubić, można nienawidzić, ale raczej nie da się go ignorować.
Bad Taste (1987)
komedia/horror/fantastyka
Reżyser:Peter JacksonW rolach:Terry Potter, Pete O’Herne, Craig Smith, Mike Minett, Peter Jackson
Zrzutek z filmu „Bad Taste”

W 1984 roku młody, nieznany nikomu nowozelandzki reżyser wykorzystał pieniądze uzyskane od stypendii, by kupić prostą kamerę, zebrać grupę przyjaciół i zacząć kręcić swój debiutny pełnometrażowy film – bez scenariusu, doświadczenia ani budżetu, ale z ogromnym entuziazmem. Sam zrobił wszystkie niezbędne urządzenia i rekwizyt: przygotował kamerę i inne sprzęt w swoim domu, a nawet „upiekł” makabryczne maski obcokrajowców w matki piecu. Przez trzy lata wykorzystywał wolne weekendy, by filmować – wszystkie idee i scenorys rozkwitły właśnie na miejscu, podczas zdjęć.
Trzy lata później, w 1987 roku, reżyser zakończył pracę nad filmem, który ironicznie nazwał „Bad Taste” i wysłał go do Kanów. Tam niespodziewanie znalazł kupca, który zdecydował się wydać film do sprzeciwństwo wszystdogdy obowiądzujących norm. Przeważnie takie filmy nie byktują dły dugo na ekranach kin… Ale w tym przypadku było inacę. „Bad Taste” został przyjęty z entuziazmem przez public i k kaszy bżyły pieniądze. Film zdobył wiele nagród i docenienia krytyków.
<„Bad Taste” / „Źle podane jedzenie”
komedia/komedia grotesque
Reżyser: Peter Jackson
Urole:) Peter Jackson, himself
<>Obszaż treści: absurdity, humor wyśmiewający się z siebie samego, autoironia><>Opis: Film jest opowiedaniem o nieznajomym mężczyzinie, który przyjeżda do restauracji i prosi o stół w miejscu, gdzie nie ma ż wolnych miejsc. W wybranym miejscie znajduje się tylko jedna wolna st tabela – przy stole s siedzi już k osób. Osoba, która go obsłżywa, jest bardzo nieuprzejmn i niegrzecz. Podczas posiści w tym „niezwyklichen” lokale nie klient begins to notice że everything around him seems absurd and illogical.
html
Nie zapomnijmy oczywiście o głównym eksponacie dzisiejszego dnia – fantastycznym filmie akcji i hororu w reżyserii króla filmów akcji Johna McTiernana z udziałem drugiego króla filmów akcji, Arnolda Schwarzeneggera, w roli główniej. Choć „akcyjna” część oryginalnego „Predatora” może dziś wydawać się staromodna i nie tak imponująca (chociaż wiele scen wciąż zachwyca jako w 1987 roku), to elementy hororu w tym filmie nie straciły na znaczeniu przez ostatnie trzydzieści lat. Wielkie sceny, na których obcy przybyszca metodycznie obserwuje żołnierzy przechodzących przez dżungle, mogą wciąż wywołać dreszcz na skórze.
„Predator” to nie tylko wysokiej jakości film akcji, ale podobnie jak „Rocky” tego samego McTiernana, nie jest tak prostym, jak może na pierwszy rzut oko wydawać się. Pod powierzchnią brutalnej fantazji akcji kryje się satyra na filmy o bojach w Wietnamie.
Znajdź najlepszych specjalistów dla swojego projektu
Specjaliści od remontów, budowy i wykończeń gotowi Ci pomóc
Polecane artykuły
Więcej artykułów:
Niezwykłe zdjęcia włoskiego miasta Matera i jego architektury
50 miast, które warto odwiedzić przynajmniej raz w życiu
Artysta przekształca świat rzeczywisty w bajeczne krajobrazy, które nie mogą się znudzić oglądania.
**10 najtajemniczych wysp na świecie**
Santa Barbara: raj dla milionerów czy zwykłe kalifornijskie miasto?
Viadukt Miyo: najszybszy most na świecie, zbudowany w ciągu zaledwie 3 lat
Iran: Miasto z gliny – Yazd
Tenerife: krótki opis najważniejszych informacji