Twórczość bez ograniczeń

Surrealistyczny film „Počęcie” Christophera Nolana już wyszedł na ekrany kin. Teraz nie ma już miejsca na żadne domysły… Co szkoda… Surrealizm przecież wymaga „przerwania normalnego funkcjonowania mózgu”. W tym filmie ten termin należy rozumieć dosłownie.

Koniec lat dziewiędziesiątych i początek dwutysiącznych można nazwać erą filmów o złodziejach, którzy biegle kradną wszystko: pieniądze, drogocenności, akcje, informacje – a nawet serca. Christopher Nolan, znany swoimi „dokładnie psychologicznie opracowanymi filmami” (takimi jak „Pamiętaj”, „Niespawa”, „Batman: Początki”, „Ciemny rycerz”), postanowił pójść dalej i… ukraść mózgi. Tylko nie w brutalny, barbarzyński sposób, ale z wdzięcznością, intelektualnie – i przede wszystkim bez krwi.



Głównym bohaterem jest Leonardo DiCaprio w roli genialnego złodzieja imieniem Dom Cobb, który potrafi przeniknąć do ludzkiego mózgu podczas snu. „Jedno procent inspiracji i dziewiędziesiąt dziewięć procent potu” – to piękne wyrazy, ale nie odnoszą się do tego człowieka. Jego genialność to dar, dokładnie przemyślony plan i… przekleciecie. Dla niego sen nie jest odpoczynkiem, lecz pracą. A w cywilizowanym świecie takowa praca nazywa się wywiadem. Ale aby przeprowadzić taką „metafizyczną rabunkę”, byłoby zbyt łatwo zarówno dla bohatera, jak i dla reżysera. Dlatego w scenariu pojawia się dodatkowy cel: implantacja pewnej idei w głowę Fischera, syna właściciela wielkiej korporacji. W zamian bohater otrzymuje to najcenniejsze – wolność. Tema wolności będzie powtarzana w całym filmie; można nawet nazwać ją motywem przewodniczącym tej produkcji. Realność i sen to dwa sprzeczne światy… A największym zagrożeniem jest nie pomieszczenie ich miejscami i… nie powtórzenie błędów z przeszłości, które kosztowały tę wolność – zarówno w dosłownym, jak i w figuratywnym sensie.

Filmy przedstawione w tym tekście to w istocie „sny”, które hipnotyzują i jednocześnie budzą w każdym z nas chęć stworzenia swojej własnej rzeczywistości, gdzie możemy być „architektami” i kontrolować wszystko, co chcemy. To prawdziwe tworzenie… Drapacze chmur wyrastające z ziemi, schody Penrose’a oraz droga nad naszymi głowami zamiast nieba – to elementy, które raczej nie mogą pozostać obojętne dla nikogo. Chris Corbould, specjalista od efektów wizualnych, powiedział, że ten film jest bardzo różny od „Ciemnego rycerza” (poprzedniego dzieła Nolana), ponieważ ten pierwszy należał do standardowego gatunku, a ten drugi to coś „bardzo dziwnego”. W swoim wywiadzie dla brytyjskiego magazynu „Empire” DiCaprio powiedział o tym filmie: „To eksheny, które rozgórają się w świecie rzeczywistym, ale z elementami nauki fantastycznej. Dom Cobb jest ekspertem w jakiejś specjalnej technologii; wokół niej toczy się cała historia. Ma też swoją ekipę (Ellen Page, Tom Hardy, Joseph Gordon Levitt) – to film o zespole, realizowany w duchu tradycyjnnych filmów o rabunkach. To przygodny ekshens, który obejmuje cały świat.”

Napisanie scenariusu do tego filmu zajęło Christophera Nolana 9 lat i kosztowało 160 milionów dolarów. Światowe dochody z sprzedaży biletów wynoszą już 88 570 702 dolary – a to mimo że premiera odbyła się 8 lipca, a w Rosji film pojawił się na ekranach dopiero 22 lipca. Jedyym minusem może być banalny, happy end… Choć jeden zachodni krytyk nazwał „Inception” filmem, który „nie ma duszy, seksu ani radości”. O tym decydować tylko wam.

Inga Mizjun

Znajdź najlepszych specjalistów dla swojego projektu

Specjaliści od remontów, budowy i wykończeń gotowi Ci pomóc

Polecane artykuły