Michał Bułgakow i Tatiana Lappa: ognie, woda i miedziane rury2 zdjęć
Michał Bułgakow umierał boleśnie. Trudno było uwierzyć, że ten zmęczony człowiek kiedyś był wysokim, bladookim młodzieńcem, który później stał się wielkim pisarzem. W życiu Bułgakowa wydarzyło się wiele – były zarówno błyskawicze sukcesy, jak i okresy bez pieniędzy; jego kochały piękne, blaskujące kobiety, znał wielu wybitnych ludzi swojego czasu. Ale przed śmiercią myślał tylko o swojej pierwszej miłości – o kobiecie, której nie postąpił najlepiej i przed którą chciał się naprawić, o Tatianie Nikolajewnej Lappie. Próba, jaką stanowiła dla rodziny… LATO w Kijowie. Po nabrzeżu przechadzali piękni para po para, kołysały się rzeźbione liście kasztanów, powietrze było pełne nieznanych, ale przyjemnych zapachów; po prowincjonalnym Saratowie człowiek miał wrażenie, że znalazł się na bajkowym balu.
Takim właśnie sposobem 16-letnia Tatiana Lappa zapamiętała swój przyjezd do Kijowa u ciotki w 1908 roku. „Poznam cię z chłopcem, on pokazać ci miasto“, – powiedziała ciotka młodej siostrzenicy. Tania i Michał doskonale pasowali do siebie – byli rówieśnikami, obaj pochodzili z dobrych rodzin (ojciec Tani był dyrektorem Saratowskiej kancelarii skarbowej, a Michał należał do rodziny profesora Kijowskiej Akademii Duchownej); więc nie dziwi, że między nimi szybko rozkwitły delikatne uczucia. Gdy wakacje się zakończyły i Tania powróciła do Saratowa, zakochani kontynuowali korespondować i utrzymywać kontakt, choć to bardzo nie podobało się ich rodzinom.
Rodziców można zrozumieć – matka Bułgakowa obawiała się, że syn porzucił studia na uniwersytecie, a rodzice Tani nie podzielali opinii o telegramie, który przysłał przyjaciel Bułgakowa: „Telegrafujcie, że przyjeżdżasz w celach oszustwa. Michał próbuje się zabójczych działań“. Po tym, jak rodzice Tani nie zgodzili się, by ona pojechała do Kijowa na święta, w telegramie napisano: „Telegrafujcie, że przyjeżdżasz w celach oszustwa. Michał próbuje się zabójczych działań“. Ale jak to często bывает, przeszkody tylko pogorszyły sprawę; w 1911 roku Bułgakow pojechał do Saratowa, aby poznać przyszłych swego teścia i teścię. W 1913 roku rodzice ostatecznie zgodzili się na ślub.
Stojali przed ołtarzem – piękni i szczęśliwi. Ale nikt z nich nie potrafił poważnie przyjąć tego momentu; obaj ciągle chcieli się zaśmiać. „Jak dobrze pasują do siebie pod względem lekkomyślnego charakteru!“ – powiedziała kiedyś siostra Bułgakowa, Wera, i trzeba przyznać, że w tym momencie to była prawda. Ale z czasem dawna bezobowiązkowość ustąpiła miejsca poważnym problemom.
PRÓBA WOJNY. W 1916 roku wszyscy studenci medycyny, w których szkołę chodził Bułgakow, zostali rozdzieleni między lokalne szpitale. Michał i Tatiana trafili do Smoleńska.
W pierwszą noc przivezli kobietę po porodzie; jej zdenerwowany mąż groził młodemu, zagubionemu lekarzowi pistoletem i krzyčał: „Jeśli ona umrze, zabiję ją!“ Rodzicielstwo sprawiali razem – Tania czytała z podręcznika ginekologii odpowiednie informacje, a Bułgakow starał się dokładnie postępować zgodnie z instrukcjami. Na szczęście wszystko przeżyli. Wkrótce potem Bułgakowa zmobilizowano na front i jako wojskowy lekarz zaczął pracować w szpitalach. Tatiana, jako żona dekabrysty, poszedła za mężem i razem z nim opatrywała rannych, pracując jako wolontarka medyczna. „Trzymała nogi, które on amputował… Początkowo mi było słabo, potem już nic“, – pisała Tania w swoich wspomnieniach. Po powrocie z frontu Bułgakow pracował jako lekarz w małej wiosce Syczewka pod Smoleńskiem; Tatiana także tam przyjechała. Pacjentów było mnóstwo, większość z nich umierała z powodu głodu i braku leków, więc młody lekarz nie mógł nic zrobić, by im pomóc. Wtedy Bułgakow zaczął uzależniać się od morfiny. Życie z narkomanem zawsze jest trudne, a jeśli do tego dochodzi ruina i brak pieniędzy, staje się prawdziwym katastrofą. Aby zdobyć morfinę, musiał sprzedawać rodzinne kosztowności, rezygnować z najniezbędniejszych rzeczy… Podczas kryzysów Bułgakow czasem zachowywał się agresywnie (groził żonie pistoletem, kiedyś nawet rzucił w nią palący samodzielny piec), a czasem zaczynał płakać i prosił żonę, by nie zgłaszała go do ośrodka dla narkomanów.
Tatiana musiała ponownie wykonać aborcję – Michał bał się, że ze względu na jego zależność od narkotyków dziecko urodzi się chorym. W lutym 1917 roku Bułgakow jednak pojechał do Moskwy, aby leczyć swoją zależność. Ale pomóc mu w tym nie byli lekarze, ale lojalna Tatiana. Wiosną 1918 roku małżeństwo powróciło do Kijowa; tam, według rad ojczyma Bułgakowa, Tatiana zaczęła rozcieńniać każdą dawkę morfiny destylowaną wodą… I w końcu zaczęła podawać mężowi tylko wodę.
W Kijowie małżeństwo spędziło półtora roku względnie spokojnie. W 1919 roku Bułgakow ponownie zgłosił się do wojska (tym razem leczył białych żołnierzy i oficerów) i małżeństwo wyjechało do Władikauca. Zimą 1920 roku Michał zachorował na ciężką formę tyfusu, a Tania znów musiała stawić czoła trudnym próbom. Ze względu na chorobę męża nie mogła opuścić miasta razem z białymi; musiała biegać po plądrowanych ulicach w poszukiwaniach lekarza, sprzedawać ostatnie kosztowności, aby utrzymać męża przy życiu… Wtedy Tania postanowiła sprzedać nawet obrączki – swoją i Michała – i później uważała, że to doprowadziło do rozpadu ich rodziny.
PRÓBA SLAWY. Wiosną 1921 roku małżeństwo przeniosło się do Moskwy.
Zaczęła się ciężka walka o przetrwanie. Bułgakow nocami piszał „Białą gwardię“, a Tatiana siedziała obok niego, regularnie podając mu miski z gorącą wodą, by ogrzewać zmarzłe ręce. Ich starania nie poszły na darmo – po kilku latach Bułgakow jako pisarz stał się popularny. Ale życie rodzinne zaczęło się psuć. Tatiana nie interesowała się literackimi dziełami męża i jako żona pisarza wydawała się zbyt niewidzialna. Choć Bułgakow twierdził, że nigdy jej nie opuści, ostrzegał: „Jeśli spotkasz mnie na ulicy z jakąś kobietą, udam, że cię nie znam“. W tym czasie Bułgakow aktywnie flirtował z fanami.
Ale swoje obietnicze nigdy nie dotrzymał. 11 lat po ślubie zaproponował Tatianie rozwód. Rolę rozłączycieli odgryła Lubow Jewgenjewna Belozerska – 29-letnia kobieta z bogatą historią, która niedawno przyjechała z zagranicy. Przedtem rozstała się z jednym mężem, chciała wyjść za innego, ale nie udawało się… Dlatego romans z Bułgakowem był dla niej doskonałym rozwiązaniem. A Bułgakowowi podobała się jej delikatność, miłość do literatury, ostrość języka i swoboda zachowania… Z początku proponował, by Tatiana zamieszkała z nimi we trójkę (trzecią osobą miała być Belozerska), ale po odrzuceniu tej propozycji zabrał swoje rzeczy i odszedł. Lubow Belozerska stała się drugą żoną Bułgakowa, ale on starał się nie zapominać i o Tanię – czasem pomagał jej produktami, odwiedzał ją… Kiedyś podarował jej czasopis, w którym została opublikowana „Biała gwardia“ z dedykacją dla Lubow. Objaśnił to tak: „Ona poprosiła mnie o to. Nie mogę odmówić obcemu człowiekowi, ale swojej żonie – możę“. To wyjaśnienie może brzmieć przyjaznie, ale Tania obraziła się i rzuciła czasopis na podłogę… Po tym nie spotykali się już. Później Tatiana Lappa po raz drugi wyszła za mąż, żyła do 90 lat i zmarła w Tuapse. Bułgakow rozwiął się z Belozerską; jego trzecią żoną stała się Elena Szilowska, z którą przeżył do końca życia.


Znajdź najlepszych specjalistów dla swojego projektu
Specjaliści od remontów, budowy i wykończeń gotowi Ci pomóc
Polecane galerie

„Oni wa soto desu… Fuku wa uti“ – to wielogłosowy okrzyk, który zawsze rozlega się 3 lutego w świątyniach, na placach i specjalnie przygotowanych imprezach, a także w domach Japończyków. Ten krzyk oznacza: „Zły duch, odejdź z tego domu! Szczęście, przyjdź do tego domu!“

Top 10 najniebezpieczniejszych budynków na świecie: dziesięć zadziwiających, a przy tym niezwykle pięknych gmachów, które „za chwilę runą“

102 lata temu Rolls-Royce stworzył swoje emblematyczne logo

Sankt Petersburg w 1931 roku w kolorach: Fotografie z archiwu podróżnika Branson DeCou, które on zrobił w Sankt Petersburgu w 1931 roku i później wykolorował farbami anilinowymi
Polecane artykuły
Więcej galerii
„Oni wa soto desu… Fuku wa uti“ – to wielogłosowy okrzyk, który zawsze rozlega się 3 lutego w świątyniach, na placach i specjalnie przygotowanych imprezach, a także w domach Japończyków. Ten krzyk oznacza: „Zły duch, odejdź z tego domu! Szczęście, przyjdź do tego domu!“
Top 10 najniebezpieczniejszych budynków na świecie: dziesięć zadziwiających, a przy tym niezwykle pięknych gmachów, które „za chwilę runą“
102 lata temu Rolls-Royce stworzył swoje emblematyczne logo
Sankt Petersburg w 1931 roku w kolorach: Fotografie z archiwu podróżnika Branson DeCou, które on zrobił w Sankt Petersburgu w 1931 roku i później wykolorował farbami anilinowymi
Sowietczna rzeczywistość: Wielka kolekcja zdjęć, które obejšły całą Europę i były zabronione w czasach sowieckich. Była to jedna z pierwszych zbiorek zdjęć, która przedstawiła rosyjską rzeczywistość
Wyrazy ustalione w obrazkach :)
Ciekawe fakty o golfie
Najbardziej dziwne pomniki na świecie: nie wiemy, gdzie znajdują się te pomniki, ale to chyba nie ma znaczenia, ponieważ sens i znaczenie tych dzieł w większości przypadków są znane tylko ich autorom. Dlatego po prostu podziwijmy fantazję niektórych rzeźbiarzy
Czym jest Merlion? Wiele miast ma swoje nieoficjalne, ale dosyć poetyczne przydomki. Na przykład Chicago nazywane jest „Miastem wiatrów”, Paryż znany jako „Miasto ognia”, a Rzym wpisał się do historii jako „Wieczne Miasto”. Bez wątpliwości…
Dzięń Boba Marley na Jamajce
6 lutego jest uważany za narodowy dzień Nowej Zelandii. W tym dni w 1840 roku na brzegu rzeki Waitangi (w tłumaczeniu z języka maoryskiego oznacza „hałaśliwe wody”) między Brytyjczykami a Maorysiem został podpisany Traktat Waitangi. Ten traktat na zawsze powodował różnice zapatrzony"</td>\n "home_text": "<p>między Maorysami a europejskimi osadnikami. Historia głosi, że do końca XIX wieku w Nowej Zelandii panowała nieczysta handel i nielegalna sprzedaż ziemi. Silna konkurecja pochodziła również
Wyśokiej jakości zegarki z DWÓJĄTĄ gwarancją od 3590 rubli. http://vk.com/4asy_pobediteleyAkcja? Dodatkowo do 14 lutego dostępna bezpłatna dostawa. Nie wahaj się i zamówisz według korzystnych warunków!</p>



