Oczekiwany z takim niecierplenienem Crysis 2
23 marca 2011 roku nadszedł termin wydania Crysis 2 – kontynuacji najnowoczesniejszego na świecie szutera! Bez przesady, najbardziej oczekiwany hit tego gatunku. W 2007 roku niemieccy twórcy z Crytek dokonali przełomu w branży gry, prezentując światu fantastyczny first-person shooter o nazwie Crysis. Od czterech lat nikt nie jest w stanie przewyższyć jej pod względem grafiki, chociaż tematyczna ciekawość gry jest już sporną. Niemniej jednak tropikalny wysp o niezwykłej piękności, możliwość niszczenia prawie wszystkiego, co się napotka na drodze, oraz unikatowy nanokostium bohatera sprawiły, że Crysis i jej potężna technologia CryEngine 3 przetrwały na rynku gry aż do dziś. Ciekawe jest również to, że autorzy w każdej swojej nowej grze zachowują ten sam „duch Crytek”. Od chwili premiery pierwszej części, w 2004 roku, nie zmienił się bowiem ich styl tworzenia gry. Ale o tym później.

Jeśli kogoś interesuje, jak zmienił się styl gry – z tropikalnych dżungli na betonowe ulice miasta i jak narracja przeniosła się z tematyki katastrofy na historię o inwazji na Nowy Jork – nie musi się tym martwić. Crysis 2 zapewne sprawi podobne wrażenie co i druga część serii „Transformers”. Piękno grafiki, imponujące efekty, ale raczej jednorazowe przyjemność. Osoby zainteresowane w porównaniu z oryginałem oraz zbadaniu, na jakim poziomie Niemcy doszli w naprawieniu błędów poprzeniędzy dwoma częśmi, znajdą tu wiele materiału do analizy. Opisanie szczegółów akcji w sequelu nie ma sensu – jest to typowy first-person shooter z elementami fantazji, którego akcja rozgrywa się tym razem w południowo-zachodniej części Nowego Joryku, podczas inwazji obcych istot. Bohater, wyposażony w udoskonioną wersję nanokostiumu 2.0, musi przebijać się przez chaos panujący na ulicach miasta. Grę można przejść najprawdopodobnie w ciągu około 12 godzin.

Aby zwiększyć filmiczność i dynamikę gry, twórcy z Crytek ograniczyli swobodę ruchu bohatera, przybliżając styl gry do typowego „rail shooter”. Wziąjąc pod uwagę, że w oryginale system sterowania nie zawsze funkcjonował idealnie, to jest logiczne rozwiązanie. Każdy poziom gry zawiera wiele obiektów, z którymi można interaktywnie działać, a niektóre z nich można nawet sprawdzić za pomocą skanera umieszczonego w hełmie bohatera. Autorzy twierdzą, że to pomaga graczom lepiej się zaangażować w atmosferę apokalipsy, która panuje w grze. Dzięki dialogom z kluczowymi postaciami, spotkaniom z obcymi technologiami oraz funkcji skanowania informacje o fabule są stopniowo rozgłaszane. Trzeba przyznać, że próba zrobić produkt jak najbardziej ciekawym jest pochwalna, ale istotą gry Crytek zawszy były technologie, a nie hollywoodzki styl narracji.
Dlatego takie elementy jak liczne wideoelementy w grze, muzyka skomponowana przez słynnego kompozytora Cimmera czy różne rozmyślenia na temat obcych intruzów nie wpływają w istocie na najważniejszą część gry – na jej rozgrywkę. To właśnie unikalna bojowa szata głównego bohatera sprawia, że granie w Crysis 2 jest tak przyjemnym doświadczeniem. W nowej wersji nanokostiumu nie trzeba już oddzielnie regulować parametry siły i szybkości ataków, co znacznie ułatwia walkę z licznymi wrogami. Możliwość szybkiego biegu, wysokich skoków oraz stawania się niewidzialnym sprawia, że proces strzelaniny jest niezwykle przyjemny. Przy tym wrogi pojawiają się na każdym kroku – są wszędzie. Fakt jednak, że zasób dostępnych typów wrogów nie jest zbyt bogaty, może być uznany za minusem.
Arsenal bohatera nie jest zły, ale autorzy ograniczyli się do standardowych broni: pistolety, broń rozładowująca, kilka karabinów, maszynka i granata ręczna. Nie zapomnili też o „atomowej broni” z nietypowym designem. Eliminator zbrojii został usunięty – być może ze względu na realizm (chociaż w świecie fantazji to nie jest konieczne) lub dlatego, że bohater Alcatraz i tak potrafi sobie poradzić z każdym przeciwnikiem. Zamiast tego dodano ciekawą funkcję, pozwalającą odłączyć maszynkę gazowej od podstawy i potem swobodnie strzelać z niej na ulicach. Ponieważ sceneria gry została przeniesiona z tropikalnego wyspy na zatłoczone ulice miasta, pojazdy w grze nie mają żadnego praktycznego znaczenia. Możliwość kierowania samochodem lub czołgiem jest dodana wyłącznie dla formalności. Zarządzanie nimi jest tak proste, że nie stanowią żadnego udogodnienia dla graczów.
W ogóle rzecz biega, Crysis 2 w wielu aspektach różni się od swojego poprzednika, ale jedno pozostaje niezmienne – to nadal bardzo piękna gra i najnowoczesniejsza z dostępnych na rękę gry w tej kategorii. Zmiana scenerii na miasto znacząco poprawiła optymalizację gry – teren zatłoczonego miasta ułatwia realizacację scenorysu bez większych trudności. Tworzenie detalicznych modeli budynków w Nowym Jorku jest znacznie prostsze niż w przypadku wolnej wyspy. Niestety, aktualnie gracz może tylko robić szkody takim elementom jak szyby w witrynach lub betonowe obramowania chodników. Nie ma możliwości niszczenia większych obiektów. Co nie zmienia faktu, że grafika gry jest nadal wyjątkowo dobrza – nawet miejscami przypomina grafikę gry F.E.A.R. 2 z jej cienionymi korytarzami i zamglonymi efekami vizualnymi.
Czy warto grać w Crysis 2 po raz drugie? To dużo zależy od indywidualnych preferencji gracza. Ale jednorazowa rozgrywka zapewnia przyjemne doświadczenie – podobne do oglądania drogiego i pięknie zrealizowanego fantastycznego filmu.
Znajdź najlepszych specjalistów dla swojego projektu
Specjaliści od remontów, budowy i wykończeń gotowi Ci pomóc







